wtorek, 21 czerwca 2011

Flormar - lakiery do paznokci

Od kwietnia używam lakierów firmy Flormar True Color 038, 010, a także jeden z nail enamel 222.
Lakiery mają po 12/13 ml, używam ich naprzemiennie od 3 miesięcy, malując po 2 warstwy i jak narazie ubyło mi po 1/3 z każdej buteleczki. Lakier długo trzyma się na paznokciach, beż żadnych baz i top coatów. Ja swoje nabyłam na targach kosmetycznych za 8 zł za sztukę. Szybko wysychają nawet z dwoma warstwami. Uważam je za jedne z lepszych lakierów, jak za taką skromną cenę :)

True color 038
 Na zdjęciu wyszedł taki fiolet, w rzeczywistości jest troszkę ciemniejszy. Kolor bardzo fajnie wygląda na paznokciach, nie farbuje później płytki paznokciowej.



True color 010
 Jest to lakier z brokatem, nie ma swojego koloru, ale jest bardzo fajnie nasycony brokatem, odpowiednio nałożony możemy uzyskać dużą i małą ilość brokatu na paznokciu. Często używam go jako drugi lakier, na jakimś kolorowym.



Nail enamel 222
Jest to  różowo-perłowy kolor, bardzo delikatny, fajnie komponuje się z  brokatowym lakierem. Ma cieńszy pędzelek od lakierów z True color. Kolor nadający się na każdy wiek :)



Tak lakiery prezentują się na paznokciach, jest nałożona podwójna warstwa lakieru.

Jeżeli macie w swojej kolekcji inne kolory z tej firmy napiszcie, jestem ciekawa pozostałych kolorów w akcji. Pozdrawiam, Kaś
Strona firmy Flormar www.flormar.pl

poniedziałek, 20 czerwca 2011

BioVax

Ostatnio moje włosy zaczęły nie ładnie wyglądać, wysuszone, łamiące i chyba co raz więcej tych włosów tracę, a łysą kobietą nie chcę zostać. Broniąc się przed wszystkimi środkami wspomagających, zdecydowałam się na zakup maseczki do włosów. Kupiłam popularny BioVax z L'biotica do włosów blond. Nie mogąc się doczekać umyłam włosy i ją nałożyłam, włożyłam na głowę termoczepek (dodany przez producenta). Po wyschnięciu włosów, nie mogłam ich poznać, po postu niebo a ziemia tym co było przed a jest teraz. Włosy nawet wzięłam pod lupę, były gładkie, nie jakieś poszarpane i matowe. Jestem kolejnym głosem na TAK, jeżeli się wahacie, nie róbcie tego tylko kupcie. Produkt nie jest drogi, kosztuje 24zł w Aptece, ale podobno można tą maseczkę dostać w promocji nawet o 10 zł mniej w SuperPharm. Ja się nie mogłam doczekać i kupiłam ją w pobliskiej aptece.
Zapach ma świetny, utrzymuje się już drugi dzień. Nie śmierdzi, żadną paskudną chemią.Włosy się bardzo ładnie teraz rozszczesują. Konsystencja jest bardzo fajna i nie trzeba go dużo, żeby nałożyć na włosy.  Naprawdę produkt bez owijania w bawełnę można polecić. Kaś ;)

   

 PS. 4 dzień- druga aplikacja 
- włosy świetnie się rozczesują,
mają bardzo ładny połysk - jak z reklamy telewizyjnej,
w dotyku bardzo mięciutkie,
nie robią się na nich kołtuny.    :)

czwartek, 16 czerwca 2011

Perfect color lipstick

Cześć :)
Dzisiaj zrecenzuje pomadkę z Miss Sporty
Perfect color lipstick o numerze 024 "love me"

Jako pomadka nadająca kolor nadaje się, tylko szybko schodzi z ust. Szminki z miss sporty kosztują ok 8 zł, więc jak na tą cenę jest ok. Usta nawilża jeżeli ją często stosujemy. Napewno nie jest to produkt który jest wydajny, przez to, że pomadka jest taka męka, więcej produktu pozostaje na ustach. Przeszkadza mi jedynie w niej ten zapach-mnie się on kojarzy z ogórkowym mleczkiem do demakijażu z Ziaji, a może to zapach arbuza, który mnie odrzuca. Zapach to rzecz indywidualna-za nim kupicie- powąchajcie ;)
Co do jego koloru, jest to napewno wersja dla dziewczyn które chcą lekko podkreślić swoje usta, trochę nadać im połysku. Kupując ten kolor szukałam coś podchodzącego pod brzoskwinkę, ale niestety to nie ten odcień. Kolor z gamy tych ciepłych, może to ciemny beż? Nada się pod makijaż naturalny :)


Opakowanie ma gustowne w kolorze granatowym, przy wyciąganiu z torebki nie trzeba się tej pomadki wstydzić ;)

Jeżeli macie z tymi pomadkami styczność to dajcie znać ;) Rossmann nie ma zbyt dużej gamy kolorów.

Pozdrawiam Was ciepło,
Kaś

środa, 15 czerwca 2011

MiniColorama

Cześć ;)
W ostatnim tygodniu testowałam lakier z Maybelline NY "miniColorama" kolor 15 Candy Apple.

Kolorek naprawdę fajny, cukierkowa czerwień, kojarząca się ze świętami. Moim koleżankom bardzo się ten kolor podobał.

Niestety minusem tego lakieru jest, że szybko się ściera, jedyne co miałam pod kolorem to odżywkę z Farmony ( którą też niedługo Wam zrecenzuje). Przykro mi było kiedy po 3 dniach lakier z końcówek paznokcia wyglądał jakby ktoś go pilnikiem ścierał. Trzymałam ten lakier tydzień, ale niestety wypadało mieć zadbane paznokcie do pracy i zmyłam je nim wykonałam zdjęcia ( zaległości nadrobię, jeszcze zobaczycie go w akcji na zdjęciach ;) .
Za parę dni napewno do niego wrócę, bo kolor ma naprawdę fantastyczny. Produkt ze względu na kolor naprawdę godny polecenia, tylko może trzeba do niego wykorzystać utwardzacz, bo sam szybko schodzi-a może to wina odżywki?
Napiszcie w komentarzach czy miałyście styczność z tym lakierem. Może macie swoją receptę na długie trzymanie się tego lakieru na paznokciach?
Pozdrawiam, Kasia ;)

PS Oto obiecane  zdjęcia lakieru na paznokciach.
Będąc ma promocjach w Superpharm dorwałam jeszcze jeden lakier z miniColoramy nr 23 Dark Chocolate, którym dzień później wykonałam sobie końcówki, i poprawiałam tylko brzegi paznokci, gdy się starł kolor.

Później pokusiłam się na pomarańczowy lakier z mySecret, który zniechęcił mnie swoją rzadkością ( liczę, że może wyschnie i zrobi się lepszy), i rzuciłam się na promocje w drogerii Natura i kupiłam kolejne dwa lakiery nr 120 Urban Turquoise i 110 Urban Coral ( jeszcze z tego drugiego nie korzystałam), i daje ogromnego plusa dla tych lakierów, gdzie wystarczy jedna grubsza warstwa i kolor ślicznie odbija się na słońcu :)
Urban Coral na deszczową pogodę,mimo lampy błyskowej i tak jest to ciemne zdjęcie, ale to już wszystkie zdjęcia z sesji lakierów z MiniColoramy :)

piątek, 3 czerwca 2011

W pogoni za czerwcowymi promocjami :)

Mając komplet aktualnych ulotek promocyjny sieciowych drogerii (Rossmann, Natura, Super-Pharm), mogłam w końcu zaczaić się na promocje kosmetyczne. Ze tego całego szaleństwa zakupiłam 6 nowych produktów, głównie do pielęgnacji ciała, ale również coś z serii kolorowych kosmetyków.




Oto i moje dzisiejsze zdobycze :)
Peeling cukrowy z Perfecta spa marcepanowy-w promocji za 9,99zł przy posiadaniu karty LifeStyle ze Super-Pharm i wydrukowaniu kuponu.
Acerin-cool fresh-chłodzący spray na opuchnięte i zmęczone nogi-za 9,99zł przy posiadaniu karty LifeStyle
Ziaja Med-kuracja naczynkowa-w normalnej cenie 11,99zł
Fa NutriSkin dezodorant w kulce- 5,69zł promocja w Rossmann
 Maybelline mini Colorama- 5,99 zł promocja w Rossmann
 A do tego szminkę z Loreal color riche z PEPCO za całe 9,99 zł :)

Każdy z tych produktów będę testowała, a za jakiś czas zamieszczę małe sprawozdanie.

 Promocje w Rossmann od 31 maja
Super-Pharm od 2 czerwca do 22 czerwca
Natura do 8 czerwca

środa, 1 czerwca 2011

Gąbeczka do podkładu

Nie mając pędzla do podkładów płynnych poszłam do rossmanna zakupić gąbeczki do podkładu. Niestety przy pierwszej wizycie nie dostałam "trójkącików", więc skusiłam się na gąbeczka owalną z etui przeznaczoną do zabrania w podróż.
Jest to gąbeczka lateksowa, kosztowała 8zł, wymiary 7cm x 5cm. Gąbeczka przy użyciu wydaję się być solidna i wytrzymała, ale jak na moje używanie przeszkadza mi, że jest taka gruba ( 1cm ). Nie potrafię szybko i sprawnie nałożyć lekki podkład przy okolicach oczu i nosa nią. W późniejszym czasie zakupiłam gąbeczki z tej samej firmy, ale już trójkątne, i przez to że mają ostre zakończenie wygodniej jest mi nimi dotrzeć do tych twarzowych zakamarków. 
Najbardziej podoba mi się jej etui. 
Użyłam jej kilka razy, jak narazie, czeka na jakiś wyjazd :)

Czym się maluje-pędzle Maestro

pod koniec roku zakochałam się w pędzlach do makijażu. Długo zastanawiałam się gdzie, jakie, w jakiej ilości, w zestawie czy osobno kupić pędzle. Jednego wieczora pochłonęło mnie Allegro i zestawy pędzli 24 szt i więcej. Na samą myśl o tak dużej ilości pędzli, aż mi serducho szybciej biło. Po obejrzeniu kilku filmików i zapytaniu znajomej co jest lepsze, zdecydowałam się na opcję z kompletowaniem pędzli. Zdecydowałam się na kupno pędzli Maestro. Wcześniej używałam paluszków, bo nie do końca wiedziałam jak posługiwać się aplikatorem, a małe pędzelki z Rossmanna (for your beauty-wersja aplikatorek z pęszelkiem) nie przypadła mi do gustu.
Pierwszą moją zdobyczą, pędzli już profesjonalnych były pędzle 420 r6, 660 r4 i pokusiłam się także o 380 r6. Byłam zachwycona, kiedy przejechałam po buzi delikatnym włosiem pędzelków. Praca przy malowaniu stała się zdecydowanie przyjemniejsza, atrakcyjniejsza. Naprawdę polecam kupno pędzli, nawet jednego-zabawa z makijażem jest o wiele fajniejsza.
Następnie na Targach Kosmetycznych kupiłam pozostałe pędzle z mojej kolekcji 360 r8, 490 r10, 150 r20 i 190 r20. Mój mały niezbędnik uważam za świetny, po myciu uzyskują swój pierwotny kształt, nie wypada włosie, te pędzle posłużą mi na bardzo długo.
A oto i moje gwiazdy, moi mali pomocnicy przy moich makijażowych eksperymentach :)

Moja zabawa z kosmetykami.

Od jakiegoś czasu wciągnęłam się w makijażowe szaleństwo, które co raz bardziej przeradza się kosmetyczny szał :) Zobaczymy co z tego wyjdzie, oglądam filmiki, czytam, byłam na Targach Kosmetycznych w Poznaniu i przeglądam katalogi. Życzcie mi powodzenia, może przerodzi się moje małe hobby w coś więcej ;)
Kaś