środa, 31 sierpnia 2011

Zakupy kosmetyczne HEAN

Po obejrzeniu kilku recenzji na temat firmy kosmetycznej HEAN, postanowiłam poszukać strony internetowej i dowiedzieć się o co biega. Miłym zdziwieniem była dla mnie informacja, że jest to polska firma, która działa od 1981 r. Jednak nie tylko na polskim rynku kręci się Bell i Joko. Już od dawna miałam ochotę na zakup polskich kosmetyków-szperałam po sklepach internetowych, ale nigdy nie było za jedną przesyłką tego co bym chciała, a tu proszę, na stronie firmowej HEAN mają wszystko w magazynach, wybrałam, zamówiłam, 3 dni i paczka w moim domu :).



Teraz pochwalę się moimi skarbami.




1.Lakiery
  • pastelowy niebieski 451 Colour Obsession -cena do końca sierpnia 3,99zł ( regularna 4,99) 7ml
  • perłowy 69 Fashion Advance (6,99) 10 ml
  • matowy 127 Fashion Advance (6,99) 10 ml

2. Wygładzająca baza pod makijaż Smoothing Make Up Base (12,99)
35 ml










3. Korektor pod oczy EYE ILLUMINATION (8,99)
9 ml







4. Podkład SMOOTH COLOUR (9,99)
30ml
Świetlisty beż 501












5. Puder w kuleczkach PEARLY POWDER BALLS (12,99)
 19 g
brązujący 02




6. Baza pod cienie STAY ON BASE (10,49)
 14 g





7.Wodoodporna maskara Fachion mascara (9,99)
 10 ml
czarny



8.Liner w pisaku HYPNO STYLE (10,99)
brązowy






9.Pomadka do ust Vitamin Coctail (7,49)
macciato 29





+ gratisy i próbki - które sprawiły jeszcze większy uśmiech na moim licu tego poranka :D





Pierwsze wrażenie - powąchałam wszystkie produkty, i co najważniejsze nie są perfumowane sztucznie, nie odrzuca. Jestem bardzo ciekawa jak się spiszą, zwłaszcza, że dużo nie kosztowały to na duży plus ( aż tak mnie portfel nie zabolał), szybko przesyłkę zapakowali i wysłali razem z wydrukiem zakupu i paragonem, nic nie przyszło uszkodzone, to co chciałam i za to zapłaciłam to mam.
Każdy produkt sprawdziłam pod względem terminu przydatności-wszystkie do 2013 roku.


Jak się produkty spisują napiszę, po dobrym poużywaniu ich na sobie, żeby Wam w niczym nie skłamać :)

Będę teraz musiała bardziej poszperać w sieci, żeby mało znane firmy polskie wydobyć na światło dzienne.

Mam nadzieje, że z tego pędu, żeby Wam opisać w skrócie co zamówiłam, niczego nie zapomniałam, a teraz idę na śniadanko :)
Pozdrawiam i zachęcam do odwiedzenia strony www.hean.pl
Kaś :D

 PS - HEAN produkuje dla Drogerii Natura - SENSIQUE - teraz zajrzałam pod kulki z sensique i tu taki psikus :) i co o tym myślicie?

środa, 24 sierpnia 2011

Regenerujący krem do rąk z AA - Zimowa pielęgnacja

Co prawda już dawno po zimie, a nawet bliżej nam do zimy, mnie w końcu udało się wykończyć kolejny krem do rąk :). Był to Regenerujący krem do rąk - zimowa pielęgnacja dla ciała wrażliwego z AA, do skóry bardzo suchej, wrażliwej i skłonnej do alergii, z biotyną i gliceryną.

Krem ma konsystencję białej wazelinki, bez zapachu. Wystarczyła jego mała ilość aby nawilżyć dłonie. Krem ładnie nawilżał, ale ja niestety nie lubię takiego uczucia lepkości rąk, który pozostawiał, więc najbardziej nadawał się po wieczornej kąpieli, kiedy szłam już tylko pod kołdrę. Zbyt duża ilość kremu powodowała, że dłonie były śliskie i dotykanie czegokolwiek bym odradzała :). Tak sobie teraz myślę, że świetnie by się spisał z takimi specjalnymi rękawiczkami.

Czy spełnia obietnice producenta?
  • likwiduje problem popękanej, spierzchniętej, i bardzo suchej skóry dłoni - TAK 
Mnie ten krem ratował, kiedy miałam ochotę zdrapać skórę, bo już tak swędziała suchością. Po okresach, kiedy dłonie dostały w kość, przy regularnym kremowaniu rąk, skóra bardzo ładnie wyglądała.

Opakowanie zawiera 50ml, jest to biała tubka, z wygodnym zamykatkiem (zamykatko można odkręcić i wycisnąć krem do końca), z rozcięciem tubki też nie ma problemu.



Koszt-ok 10zł - majątku nie wydajemy, a może nam nawet posłużyć do nawilżenia ust ( nie szczypie okolic warg) i suchych części na ciałku:)



Pozdrawiam, Kaś



piątek, 19 sierpnia 2011

Rival de Loop preparat do demakijażu

Szukając w Rossmannie na szybko jakiegoś taniego toniku do demakijażu wrzuciłam do koszyka produkt Rossmannowski Clean & Care.
Produkt kosztował mnie ok 3zł - mając jedyne 5 zł w portfelu cena była odpowiednia :).

Producent opisuje produkt jako nie zawierający tłuszczu, płyn z wyciągiem z ginkgo i ogórka, nieperfumowany, ma zmywać produkty niewodoodporne. 

Produktu mamy 100ml, o konsystencji wodnistej, lekka woń ogórka.
Mimo, że posiadam głównie produkty kolorowe niewodoodporne - ciemne cienie rozwadniaj i rozprowadzał tak jak wacikiem pociągnęłam po twarzy, żeby tusz z rzęs zmyć musiałam się nasiłować, zbawieniem okazała się woda w kranie.

Mnie produkt podrażniał, skóra wokół oczu szczypała. Zdecydowanie lepszym produktem dla mnie okazało się mleczko do demakijażu innej firmy, który podbierałam z szafy mamy.


Produktu nie zużyłam zmywając makijaż, wykorzystałam go do zmywania punktowego-zwilżony patyczek do uszu i szybka poprawka makijażu, także do szybkiego mycia pędzli, żeby pozbyć się koloru cienia na włosiu.

Cieszę się, że majątku nie wydałam, ale już więcej nie kupię tego produktu, z wielką radością wrzucam pustą butelkę do kosza :)

Podsumowanie-lepiej nie oszczędzać na produktach do demakijażu ;) :P

Pozdrawiam, Kaś

czwartek, 4 sierpnia 2011

Odżywczy krem do rąk i paznokci z AA

* stare opakowanie

          Od bardzo dawna chował się na moich łazienkowych pułkach krem do rąk z AA. Po usłyszeniu o już popularnej akcji 'denko' odświeżyłam swoje kosmetyki pielęgnacyjne, które już poszły w zapomnienie. Tak, też się stało i z tym kosmetykiem.
W ruch poszedł odżywczy krem do rąk i paznokci z serii 'ciało wrażliwe'.

Krem jest z ekstraktem  z malin i witaminą A, do skóry wrażliwej i skłonnej do alergii. Nawilża i chroni.
Mam tylko skórę suchą, ale jest to krem delikatny, o ładnym zapachu-nie zalatuje chemią i nie wysuszał mi dłoni.

Producent obiecuje, że krem zapobiega wysuszeniu, łagodzi podrażnienia skóry, a także poprawi koloryt dłoni. 
Dla alergików podkreśla, że krem nie uczula, nie zawiera barwników, ma naturalne pH dla skóry i posiada hypoalergiczną kompozycje zapachową.


 Ocena kremu:
  • ładnie się rozprowadza, nie potrzeba dużej ilości
  • szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej otoczki na dłoniach
  • skóra jest wygładzona, przyjemna w dotyku
  • przepyszny zapach
  • jest go 100 ml - ja smaruje ręce aż po łokcie i uważam, że jest wydajny
  • wygodne opakowanie
  • cena - ok 10 zł
Produkt z dużym plusem, polecam ;)


Kaś

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Delia Good Foot

Od dwóch tygodni testuje ziołową sól do stóp z dziką miętą wodną DELIA GOOD FOOT.
Potrzebowałam do swoich pięt jakiegoś wspomagacza, niestety zwykłe moczenie ich w ciepłej wodzie i pumeks nie mógł zwalczyć mojego twardego naskórka, powstałego po wyjeździe na urlop. Na waszych blogach czytałam o soli do stóp z FARMONY i gdy wybrałam się po pracy do Rossmanna było wszystko inne do stóp z tej firmy, ale bez soli. Półkę niżej stała także ziołowa sól do stóp, o podobnym działaniu. Najważniejsze dla mnie było, żeby zmiękczyła mój naskórek. Kupiłam sól z Delia cosmetics za 6,99 zł-majątku nie wydałam :).
Stópki moczymy 10-15 min wg zalecenia, ale ja uwielbiam moczyć nogi i przedłużam to do 40 min, aż mi woda nie wystygnie. Wsypujemy ją do miski z ciepłą wodą. Producent obiecuje, że sól będzie chronić nasze stopy przed pękaniem, powstawaniem odcisków, ma zapobiec przykremu zapachowi, a przede wszystkim  wygładza wstrętnego naskóra.


 Moja ocena soli :
  • pachnie jak każda inna sól, nie jest to natrętny zapach :)
  • za 6,99 zł mamy 570 g, a zalecana ilość do kąpieli to 20 g 
  • zabarwia wodę na zielono
  • sprawia, że nasze podeszwy są delikatne
  • przy użyciu pumeksu skóra schodzi, aż miło patrzeć
Ja jestem zadowolona z jej działania, moczę stopy co 2-3 dni i jestem zachwycona delikatnością moich stóp.




Pozdrawiam, Kaś