Jak wiele kobiet borykam się z problemem sinych cieni pod oczyma, czy to ze zmęczenia, niedospania, czy po prostu takiej urody. Moje nasilają się gdy chodzę nie wyspana. Chodząc po targach kosmetycznych zdecydowałam się coś z nimi zrobić. Usunąć może być ciężko, a nawet niemożliwe, ale można je zamaskować :) Kupiłam płynny korektor. Produkt jest pakowany jak błyszczyki, posiada aplikator, takiego jakiego używa się często do nakładania błyszczyków. Pojemność to 10 ml, ja swojego używam od kwietnia i mam go jeszcze ponad połowę. Producent zaleca stosowanie go do 12 miesięcy od otwarcia. Jest wydajny, niepotrzebna jest duża ilość, aby zamaskować nasze zmęczenie. Niestety moja nakrętka, nie wiem dlaczego, ale chciała rozdzielić się na pół, więc ratuje się taśmą izolacyjną, żeby można było produkt zakręcić. Producent obiecuje że jest to delikatna i jedwabista konsystencja, która ma zapewnić nawilżenie, chronić i zapobiec powstawaniu worków pod oczyma. Konsystencje m...