niedziela, 22 kwietnia 2012

Co można znaleźć w sklepie PEPCO ?


Hej, hej ;)

Jak mija Wasza niedziela?

Mnie dzisiaj naszło na małe zakupy w PEPCO.
W moim pobliskim PEPCO pojawiło się coś nowego,
kosmetyki z REVLON.
Jeżeli lubicie potestować kosmetyki za małe pieniądze, to polecam wybrać się właśnie do PEPCO :)
Na zdjęciach moje zdobycze kosmetyczne.

Pozdrawiam Was i udanego wypoczynku ;)
Kaś ;)

sobota, 14 kwietnia 2012

Korektor rozświetlający pod oczy HEAN

Długo zbierałam się do napisania tej recenzji.
Korektor Eye Illumination z HEAN ogórek + świetlik mam od września, ale niestety nie spodobał mi się ten kosmetyk i przez długi czas leżał w szafie, aż do wiosny.

Zaczynając od początku:

Od producentaKorektor rozświetlający pod oczy maskuje i rozjaśnia cienie oraz objawy zmęczenia, dzięki czemu spojrzenie nabiera blasku. Korektor ma lekką płynno-kremową konsystencję.


Składniki aktywne:
wyciąg ze świetlika - likwiduje objawy zmęczenia oczu, łagodzi reakcje alergiczne, działa przeciwzapalnie i bakteriobójczo.
wyciąg z ogórka - wygładza, nawilża i odżywia skórę wokół oczu, rozjaśnia i wybiela cienie pod oczami
D-panthenol - łagodzi, wygładza i wzmacnia skórę 
alantoina - regeneruje i przyspiesza odnowę naskórka, łagodzi podrażnienia i zaczerwienia skóry.
W sklepie firmowym HEAN zapłaciłam 8,99zł za pojemność 9ml.


Aplikacja-opakowanie jak od błyszczyka, wyciągamy trochę produktu aplikatorkiem i palcem rozsmarowujemy pod oczyma. Jak na produkt "płynno-kremowy" to niestety ciężko go ładnie rozsmarować, mnie potrafił się podczas smarowania zwałkować przez co zwałkowana część nie nadawała się dalej do wklepania, widać smugi, widać że coś pod tym okiem jest nałożone.

Dla mnie ta konsystencja jest za sucha, muszę mocniej pocierać pod okiem, widać suchą skórę, a w trakcie noszenia co raz bardziej wysusza mi skórę. Trzyma się długo. Nie wygładza i nie nawilża, tym bardziej nie regeneruje naskórka i nie łagodzi podrażnień.

Trzeba przyznać że rozjaśnił mi okolice pod oczyma, nawet się pokusiłam, żeby sprawdzić czy zakrywa zaczerwienienia i trochę są bladsze. Niestety nie "wybiela" cieni pod oczyma-w chwili obecnej wysypiam się i mam małe te cienie, ale nawet tych nie zakrywa, mam nawet wrażenie, że wyglądam jak z podbitym okiem.

Gdyby to co zapewnia producent spełniło się to produkt za cenę byłby spełnieniem marzeń, ale chyba przeceniono ten produkt.

Z dnia na dzień co raz bardziej mnie denerwuje ten kosmetyk, druga raz go nie kupię i nie polecę, chyba, że ktoś potrzebuje delikatnego rozświetlenia i nie ma problemów ze suchą skórą, a tym bardziej cieni pod oczyma i drobnych zmarszczek.
Napisy z opakowania szybko zeszły.

Czas wybrać się do sklepu po korektor pod oczy i na celowniku mam korektor z Catrice :)
 Jacy są Wasi faworyci maskujący cienie pod oczyma?

Pozdrawiam, Kaś

PS. Korektor z HEAN oddam w dobre ręce, które mają ochotę same potestować :) Nie lubię jak coś się marnuje i szkoda mi go wyrzucić :/

piątek, 13 kwietnia 2012

Dwufazowa Delia cosmetics


Wstrząśnij 1-2-3 i makijaż zmyty :) U mnie makijaż oka schodził szybko i bezproblemowo przy użyciu Dwufazowego płynu do demakijażu oczu i ust z Delia Dermosystem.

Na naklejce, która niestety już nie wygląda estetycznie, z powodu odklejania się producent napisał, że jest to bezzapachowy płyn zmywający kosmetyki wodoodporne, który zapobiega wysuszeniu wrażliwej skóry. Posiada silikonową bazę oczyszczającą, która ma zmywać wodoodporne makijaże nie powodując podrażnień w delikatnych okolicach oczu i ust. Doskonale oczyszcza nie pozostawiając wokół oczu i ust tłustej warstwy.
Wystarczy wstrząsnąć do jednolitej barwy i delikatnie przetrzeć nasączonym wacikiem miejsca do oczyszczenia.

To była krótka teoria, zatem jak idzie z praktyką?

Kosmetyk nie posiada chemicznego zapachu, zmywa wodoodporny tusz do rzęs i eyeliner, bez problemu,, tym bardziej cały makijaż oka-ja przykładam na pół minutki nasączony wacik, a potem resztki tuszu na rzęsach delikatnie ściągam wacikiem w dół, przetrę drugą stroną całe oko by usunąć brokat i makijaż zmyty :)
Bardzo ładnie ściąga z ust szminki, matowe błyszczyki.
Zostawia tłustą warstwę-nie da się ukryć, że tak, bo nawet paluchy mam tłuste co potem widzę na laptopie. Mnie ta tłusta warstwa nie przeszkadza, mam suchą skórę i dzięki temu nie szczypie mnie nić i nie podrażnia przez pocieranie wacikiem. Przeczytałam wiele opinii, że posiadaczką tego płynu przeszkadza tłusta warstwa jaką zostawia, ale po paru minutach ten efekt znika. Ja zmywając makijaż tym płynem, później buzię myje płynem do mycia twarzy i problemu nie ma :) Wystarczy napewno przetrzeć twarz tonikiem.

Nie podrażnia, mimo, że wlałam sobie go trochę do oka to nie miałam zamglonego oka, ani też nie szczypało, trochę miałam uczucie, że coś oku nie pasuje ale to tylko przez moment, najważniejsze, że nie piekło :)

Produktu mamy 210 ml za 6zł. Buteleczka jest identyczna co opakowania zmywacza do paznokci z Biedronki, tyle że o 10ml większe.

Bardzo szybko się rozwarstwiał co trochę utrudnia zmywanie makijażu, polecam przelanie go do pojemniczka z pompką-mnie to bardzo ułatwiło używanie tego płynu, a przy tym przypadkiem mi się nie wylał :)

Zdecydowanie spodobały mi się płyny dwufazowe niż mleczka do demakijażu.

Jakie polecacie płyny do demakijażu?




Pozdrawiam Was, Kaś ;)

niedziela, 8 kwietnia 2012

3miesięczna kuracja naczynkowa

Długo zbierałam się do opisania Wam jak przebiegła moją walka z popękanymi naczynkami na policzkach i nosie, które niestety towarzyszą mi przez większość mojego życia-taki spadek po mamie.

Przed gwiazdką postanowiłam wzmocnić moją kurację naczynkową i z nowym rokiem zaczęłam używać kremu na dzień z Lirene  do cery naczynkowej nawilżająco-wzmacniającego, a na noc kremu z AA do cery naczynkowej regenerującego.


Użytkując codziennie obu tych kremów, starczyły mi na 3-miesiące, z końcem marca wyskrobałam resztki.
Za cenę 15-20zł kupujemy krem 50 ml, uważam że są bardzo wydajne.

Użytkowanie:
Rano po umyciu twarzy i zębów używałam kremu z Lirene, który ma SPF 8 ( więcej niż krem z ZiajaMed), ładnie pachnie, lekka konsystencja, szybko się wchłaniała, a skóra czuła się odżywiona. Po 5 min nakładałam makijaż i wio na zajęcia :) Czasem nakładałam podkład, a czasem tylko korektor pod oczy, przez cały dzień nie odczuwałam na twarzy ściągnięcia, świetna baza pod makijaż.
Przed spaniem, po zmyciu makijażu, umyciu się nakładałam krem z AA, który zdecydowanie był gęściejszy o żółtym kolorku, pachnący jak kremy z apteki-mnie ten zapach nie przypadł do gustu, ja tego zapachu na twarzy nie czułam już, ale osoby obok niestety czuły apteczny zapach kremu AA. Ten krem był zdecydowanie bardziej tłusty i wolniej się wchłaniał, za to rano buzia była nawilżona.

Jakie są rezultaty na twarzy?
Moja bardzo sucha skóra nareszcie była nawilżona, brak uczucia ściągnięcia twarzy przez cały dzień i noc.
Moje rumieńce na twarzy lekko zbladły, nos mam nadal czerwony. Niestety takich kuracji to nie koniec-wystarczył bardzo gorący prysznic i wyglądam jakby ktoś mi przemalował różowo-czerwoną farbą przez twarz.



Czy kupię te kremy ponownie?
Krem z Lirene napewno-bardzo odpowiada mi jego konsystencja, którą ma także krem do cery naczynkowej przeciwzmarszczkowej i na noc ( u mojej mamy w łazience stoją).
Krem z AA niestety przez zapach nie zagości znów w mojej łazience.

Niestety w szale porządków wyrzuciłam kartonowe opakowania w jakich je kupujemy, na których jest skład i wszelkie informacje.

Teraz używam kremu z Marizy.

Jakie są Wasze sposoby na popękane naczynka? Ciągle szukam złotego środka :)

Pozdrawiam Cieplutko, Kaś :)




sobota, 7 kwietnia 2012

Masło pomarańczowo-waniliowe Pefrecta spa

Witajcie, korzystając z przerwy świątecznej szybko napiszę Wam o moim użytkowaniu Antycellulitowego Masła do Ciała z Perfecta Spa :)
Szukając po półce sklepowej fajnego mazidełka do ciała uwiódł mnie zapach pomarańczowo-waniliowy-mogłabym siedzieć przez cały dzień i wąchać go.
Budyniu o takim smaku nie jadłam, ale gdyby by to pewnie tak by pachniał.

Bardzo ładnie nawilża skórę, zostawia lekką tłustą powłoczkę na skórze. Świetnie sprawdza się po gorącej kąpieli. Skóra bardzo ładnie nim pachnie, ale przez noc zapach ulatnia się.
Troszkę ubolewam, że tak szybko mi się skończył. Starczył mi na 16 razy-specjalnie liczyłam, bo aż zdziwiłam się że tak szybko znikł-smarowałam się po kąpieli od kostek po szyje.

Ma konsystencję bardzo gęstego budyniu, niestety trzeba go dobrze rozsmarować i nie jest to takie hop siup ale przynajmniej trochę ciałko wymasujemy :).

W Tesco kosztuje ok 11zł za 225 ml.
Jeżeli lubicie po kąpieli nasmarować się takim masłem do ciała, to polecam ten kosmetyk :)
Ja napewno do niego wrócę, mam ochotę poszaleć z innym zapachem.
Czy inne zapachy też są takie apetyczne?
Jakie masełko polecacie?

Pozdrawiam Was Ciepło, żebyście się nie pochorowały przez święta ;)


Kaś ;)

środa, 4 kwietnia 2012

Mój pierwszy BlogBox =D

Tak Tak, mój pierwszy Box który był całkowitą niespodzianką.
 Zdecydowanie większą miałam radość z odpakowywania BlogBoxa od Cosmetics Lady, niż pozostałymi paczkami, które wcześniej sama wybierałam i zamawiałam ;)





Już na sam widok uroczego opakowania zaświeciły mi się oczy :)





A jakie skarby kryje pudełeczko?

Zobaczcie sami ;)







Paczka zachwyciła mnie w 200% ;)

Dziękuje Cosmetics Lady za Boxa ;)
Dziękuje OBSESSION i spółce za możliwość wzięcia udziału w tej akcji ;)

Kaś