środa, 9 listopada 2011

Maseczka nawilżająca BeBeauty

Jak to miło gdy produkty kończą się i można z czystym sumieniem iść do sklepu po zupełnie nowy produkt :D
Wczoraj musiałam przeciąć tubkę i wygarniać krem marki BeBeauty dostępnej w Biedronce. Jest to maseczka nawilżająca, głęboko regenerująca do każdego typu cery 20+ na twarz, szyję i dekolt z witaminą A, E, F, B6 + Aloes - krem wydaje się bardzo wypasiony po przeczytaniu etykietki.





Czytając 'maseczka'  liczyłam na konsystencje maseczki, takiej w saszetkach, po otwarciu tubki okazuje się to być zwykły krem do twarzy. Jako maseczkę, którą zaleca producent-gruba warstwa kremu, którą po 15-20 min ścierami, albo wmasujemy w twarz, używałam raz-tak przecież można z każdym kremem do twarzy a efekt jest taki sam. Testowałam tą wersje na mojej mamie, i niestety bardzo szczypały ją okolice oczu.
Po nie udanej próbie 'maseczka', używałam go do końca jako krem na noc, po kąpieli.
Ja zachwycona tym produktem nie jestem, moja skóra była mało nawilżona, rano potrzebowała ratunku w postaci kremu z Ziaji, który do końca dnia nie powodował ściągania się skóry. Ten niestety od czasu do czasu używany na dzień nie sprawdzał się. Jedynym plusem jaki znalazłam to działanie kojące na buzi po gorącym prysznicu kiedy wychodzą mi czerwone rumieńce.










Na zakończenie dodam, że produktu jest 50 ml i kosztuje mniej niż 10 zł, gęsta konsystencja.
Macie doświadczenie z tym kremem? Może za szybko się poddałam i używanie go jako maseczki zwiększa jego działanie?

Pozdrawiam, Kaś ;)

Oliwka do masażu Ziaja bloker

Kolejny produkt jaki osiągnął dna w tym miesiącu to zakupiony wiosną produkt z Ziaja.
Oliwka do masażu z kompleksem antycellulit, preparat intensywnie ujędrniający.
 Oliwkę producent poleca do użytku nawet w gabinetach kosmetycznych do walki z cellulitem.
Ma regulować przemiany biochemiczne zachodzące w naszej skórze, poprawić ukrwienie, ujędrnić, wygładzić,
 nawilżyć i łagodzić podrażnienia.

Oliwka rzeczywiście nadaję się do masażu, ma do tego wygodną pompkę przy której mamy pewność, że oliwka nam nie ucieknie z butelki :) i ładny zapach. Może nie plami bielizny, ale po nocy ma się lekkie uczucie, że się lepimy. Żeby zużyć ją do końca postawiłam ją sobie na brodziku, żeby po każdym myciu 2-3 min wmasowywać ją po kąpieli na rozgrzaną wilgotną skórę. Gdy tak sobie pomęczyłam zbędne tłuszcze na ciele, wytarłam ją ręcznikiem, do sucha.Przy takim użyciu czułam się najbardziej komfortowo i wcale nie ucierpiała na tym moja skóra.
Zgodzę się, że nawilża skórę, lepiej po niej wygląda, niestety jak każdy produkt tego typu do zwalczania cellulitu, efekty są mikroskopijne.
Spotkałam się ze zdaniem, że nie każdy lubi do masażu oliwki ze względu na jej tłustość, ale myślę, że warto spróbować innej wersji niż zaprzestać na tradycyjnej wersji oliwki dla dzieci, zwłaszcza, że oliwka z Ziaji ma ciekawy zapach-cytrusowy i bardziej lejąca się konsystencję.
Niestety produkt nie jest wydajny, ale za to tani-za ok 15zł mamy 500ml produkty, który możemy wykorzystać na kilka sposobów ;)



Pozdrawiam, Kaś


PS Teraz jest chyba nowa etykietka.

wtorek, 8 listopada 2011

SOS dla skóry bardzo suchej



Wykończyłam kolejny balsam do ciała. Rok temu dostałam do testowania regenerujący balsam do ciała do skóry bardzo suchej z Nivea seria SOS, z olejkiem z nagietka.







Co obiecuje nam producent
  • wspomaga naturalne funkcje skóry
  • stymuluje proces wewnątrz skórnego nawilżenia
  • aktywnie nawilża, czerpiąc wilgoć z głębokich warstw skóry
  • lekka konsystencja, szybko się wchłania
  • nawilżenie do 24h
  • natychmiastowa ulga dla bardzo suchej skóry
Moja ocena :)
Może zacznę od cech zewnętrznych tego balsamu :)  Klasyczne opakowanie balsamu-200ml tubka z nakrętką-klapką. Zapach balsamu jest bardzo przyjemny, delikatny, nie drażni nosa. Konsystencja jest troszkę lejąca-ale wszystkie balsamy Nivea mają tą samą cechę.
Sam balsam rzeczywiście świetnie się rozprowadza, szybko się wchłania, leciutki, po dłuższej chwili czujemy nawilżoną skórę, ale bez tłustego filmu, zakładanie ubrać przebiegało bez żadnych oporów.

Ja jestem tym balsamem zachwycona, mam bardzo suchą skórę, regularnie chodzę na basen więc chlor mi dodatkowo ją wysusza, a ten balsam szybko ratował mi podrażnioną skórę ;)
Z tego co zauważyłam na półkach sklepowych to cena cały czas krąży wokół 20 zł

Co do wydajności-nie chcę zakłamać, ponieważ używałam w tym roku paru balsamów, a ten służył mi za moje SOS dla skóry.
Z czystym sumieniem mogę polecić ten produkt dla Waszej suchej skóry.

Pozdrawiam ciepło, Kaś ;)