sobota, 20 października 2012

Wschodnie kosmetyki ;)

Co warto przywieźć od wschodnich sąsiadów?
Buszując po drogerii w Grodnie, natknęłam się na kosmetyki z serii Czysta Linia i Bielita.
Do Polski przywiozłam krem do twarzy i peeling do twarzy z "Czysta Linia" i maskę do włosów z "Bielita" :)



Mały gratis dla Was ;) 
Białoruska jesień nad Niemnem ;)



sobota, 25 sierpnia 2012

Akcja denko #3

Zużywam, zużywam i końca nie widać w przypadku niektórych kosmetyków. Poprzednio pokazałam Wam co kupiłam i na listę kosmetyczną wskoczyły kolejne pozycje, ale była to taka moja mała nagroda po długim nie kupowaniu kosmetyków :)







Oto co trafiło na listę zużytych:

 Oliwka Bambino, której używam po prysznicu do nawilżenia skóry.
Dobrze się sprawdza, kiedy nakładałam ją na mokre ciało, a potem lekko wycierałam ręcznikiem. Przy używaniu na suchej skórze następnego dnia czułam się mało świeżo.
Bardzo ładnie natłuszcza skórę :)
 Masło do ciała Bielenda Awokado do bardzo suchej skóry.
Masło jest bardzo gęste, trzeba dobrze je rozsmarować, aby uzyskać cienką warstwę na skórze. Niesamowicie pachnie, słodko, po nasmarowaniu się po kąpieli, przez całą noc do rana zapach cały czas był na skórze.  Skóra bardzo dobrze się czuje, odżywiona, nawilżona, cud malina ;)

 Peeling i krem do stóp z Bielendy o zapachu granatu.
Taka saszetka starczyła mi na 3 razy i nawet jeszcze kremu tam zostało.
Bardzo dużo drobinek posiada ten peeling, bardzo ładnie peelinguje całe stopy, od doły i góry, między paluchami :) Krem ładnie pachnie, odświeża skórę.



Lawendowa maska do stóp z glinką z Avon. Pierwszy raz miałam taki produkt, jakiegoś wielkiego "wow" nie wzbudził we mnie. Źle nie pachnie, trochę babrania jest przy nakładaniu na stopy, trzeba uważać żeby niczego nie pobrudzić podczas czekania aż wyschnie do zmycia, jest to gęsty szary krem z drobinami. Kosmetyk ma złuszczyć naskórek-ja efektu nie widziałam, lepszy daje moczenie stóp w ciepłej wodzie z solą do stópek. Jak dla mnie to był taki dodatkowy gadżet przy robieniu SPA dla stóp w domu, którego nie zakupie.

 
Zmywacz do paznokci z Biedronki.
Hit na kosmetycznych kanałach YT i blogach.
Mnie zniszczył paznokcie, spowodował że zaczęła mi się rozdwajać płytka paznokciowa i mogłam ją zrywać. Na początku nie wiedziałam skąd taki problem, myślałam, że to od ciągłego noszenia lakierów na paznokciach, więc kupowałam odżywki do ich regeneracji. Niestety nic nie pomagało. Z trudem zużyłam ten zmywacz-ma bardzo drażniący zapach, na dnie go trochę zostało. Wróciłam do zmywacza z ISANA z Rossmanna, problemu już nie ma, nie używam żadnych odżywek, baz i innych wspomagaczy do paznokci :)
Niestety mimo że był tani w wielkiej butli to wyrządził mi trochę szkód na paznokciach i nie będę go nikomu polecała.


Z mojego koszyczka na puste opakowania trochę ubyło ;)
Jakie są Wasze wrażenia z tymi kosmetykami?
Pozdrawiam, Kaś ;)

piątek, 24 sierpnia 2012

Zakupy w Yves Rocher

Przed momentem odebrałam paczkę z internetowego sklepu Yves Rocher, która przyszła błyskawicznie. W środę zamawiałam i już jest :).
Skusiła mnie ta ciekawa kosmetyczka i kod promocyjny na jeden z zamawianych kosmetyków.
Od dłuższego czasu planowałam coś kupić z tej firmy, ale zawsze znalazło się jakieś "ale".

Zdjęcia robocze, nieobrobione ;)



Oko cieszy, zapakowałam sobie te kosmetyki w nową kosmetyczkę, w której jest jeszcze sporo miejsca ;)

Kosmetyki są głównie z promocji.

Szampon-żel pod prysznic Werbena za 9,90 zł (cena kat. 14,90zł)
Płukanka octowa z malin za 18,90 zł ( cena kat. 24,90zł)
Oliwka pod prysznic z olejkiem arganowym za 21,90zł ( cena kat. 32 zł)
Szampon przeciw wypadaniu włosów za 14,90zł
Pure Calm żel do mycia twarzy za 19,90zł
Dwufazowy płyn do demakijażu z bławatkiem z upustem 35% 15,60zł  (cena kat.24zł)
Kuferek, maseczka do twarzy i próbka kremu były jako gratis ;)

Promocyjny kod do 31.08.12

Przy takich okazjach , aż żal nie kupić czegoś ;)

Jakie są Wasze ulubione kosmetyki z Yves Rocher? 

Pozdrawiam Was ciepło, u mnie pogoda dzisiaj nie rozpieszcza :(
Kaś ;)




środa, 25 lipca 2012

Akcja "denko" #2

Przedstawiam Wam kolejną porcję tego co udało mi się zużyć :).
Przez ten cały okres odkładałam puste opakowania do koszyczka w łazience, jest to świetny pomysł motywacyjny w takich akcjach. Fajnie jest spojrzeć na efekty. Niestety zgromadzone śmieci są mało estetyczne, ale przynajmniej przypominają o moim postanowieniu zużycia tego co mam na półkach w łazience, nim pobiegnę znowu wydawać pieniądze. :)

Co jeszcze udało mi się zużyć :)

 Peeling do twarzy Clean & Clear
  • delikatne drobinki
  • delikatny zapach
  • ładnie oczyszcza cerę


Peeling do ciała z Joanna

  • piękny ananasowy zapach, który czuć podczas mycia
  • dobry zamiennik żelu pod prysznic
  • ma mało drobinek peelingujących
  • pozostawia gładką i świeżą skórę 
  • mało wydajny produkt
  • koszt ok 10zł - często na promocji za 7/8zł

Krem do depilacji dla skóry wrażliwej z Soraya

  • bubel, u mnie nie usunął żadnego włoska mimo trzymania go ponad 4 min na skórze
  • ma bardzo chemiczny zapach

Chusteczki do demakijażu z BeBeauty

  • niestety dla mnie do bubel, już go nie zakupie
  • podrażniał okolice oczu, powodował szczypanie 
  • chusteczki szybko wyschły w opakowaniu
  • dostępne w każdym sklepie Biedronka

 
Co Wam udało się zużyć? macie swoje ulubione produkty lub zużyłyście jakiś bubel?

Podrawiam, Kaś :)

poniedziałek, 18 czerwca 2012

Akcja "denko" #1

 Od ponad miesiąca nie zaglądam do sklepów, pieniążki niestety na drzewach nie rosną i czas wykorzystać to co nagromadziłam wcześniej. Bardzo nie lubię wyrzucać produktów.

Bohaterowie dzisiejszego postu : :)

Szampon Nivea Diamond gloss - bardzo lubię szampony z NIVEA

  • dobrze myją włosy i głowę, 
  • fajnie się pienią,
  •  ładnie pachną,  zapach utrzymuje się na włosach
  • ta wersja szamponu nie wysuszyła mi skóry głowy i nie miałam problemu z łupieżem :)
  • "diamentowego pyłu" na włosach nie zauważyłam :)
  • koszt za 400ml ok 10zł





 Szampon Bambi rumiankowy z POLLENA

  • delikatny
  • całkiem wydajny
  • mało się pieni
  • dobrze myje włosy
  • nie podrażnia skóry głowy
  • dobrze radził sobie także z myciem pędzli
  • zapach kojarzy mi się z herbatą rumiankową, jeżeli ktoś nie lubi zapachu ziół to niestety nie będzie chciał myć nim włosów, zapach przez parę godzin utrzymuje się na włosach :)

 Zestaw świąteczny z Playboy Rock dla kobiet-dezodorant+żel pod prysznic

  • zestaw bardzo intensywnie pachnący
  • dezodorant dobry zamiast perfum, mocno pachnie przez co kłócił się z zapachem perfum
  • żel także mocno pachniał, pod prysznicem był bardzo duszący
  • żel także posiadał mały "bajer" błyszczące drobinki, ale szybko się spłukiwały z ciała
  • żel mało się pienił i lekko wysusza skórę
  • koszt to ok 20zł 













Antyperspirant Garnier mineral Actioncontrol 48H

  • kupiony specjalnie na wyjazd do Egiptu, niestety nie sprawdził się, czułam wilgoć pod paszką
  • dobry na chłodniejsze dni
  • świeży zapach, który mimo mokrej pachy utrzymywał się
  • koszt to ok 7zł
  • kolejnej sztuki nie kupię






Mgiełka do ciała be..kissable z Avon
  • intensywny, słodki zapach, niestety zalatuje alkoholem :(
  • jedynie co mi przypadło do gustu to solidne opakowanie, które wykorzystam :)






W tym poście to na tyle, ciąg dalszy nastąpi :)  
Napiszcie co myślicie o tych produktach, a może zużyłyście coś co warto wypróbować ? :)

Niestety muszę wrócić do książek, jutro mam kolejny egzamin.
Już tęsknie za wakacjami, już je macie czy nadal walczycie z sesją ? :)

Pozdrawiam Was cieplutko ;) Kaś





niedziela, 22 kwietnia 2012

Co można znaleźć w sklepie PEPCO ?


Hej, hej ;)

Jak mija Wasza niedziela?

Mnie dzisiaj naszło na małe zakupy w PEPCO.
W moim pobliskim PEPCO pojawiło się coś nowego,
kosmetyki z REVLON.
Jeżeli lubicie potestować kosmetyki za małe pieniądze, to polecam wybrać się właśnie do PEPCO :)
Na zdjęciach moje zdobycze kosmetyczne.

Pozdrawiam Was i udanego wypoczynku ;)
Kaś ;)

sobota, 14 kwietnia 2012

Korektor rozświetlający pod oczy HEAN

Długo zbierałam się do napisania tej recenzji.
Korektor Eye Illumination z HEAN ogórek + świetlik mam od września, ale niestety nie spodobał mi się ten kosmetyk i przez długi czas leżał w szafie, aż do wiosny.

Zaczynając od początku:

Od producentaKorektor rozświetlający pod oczy maskuje i rozjaśnia cienie oraz objawy zmęczenia, dzięki czemu spojrzenie nabiera blasku. Korektor ma lekką płynno-kremową konsystencję.


Składniki aktywne:
wyciąg ze świetlika - likwiduje objawy zmęczenia oczu, łagodzi reakcje alergiczne, działa przeciwzapalnie i bakteriobójczo.
wyciąg z ogórka - wygładza, nawilża i odżywia skórę wokół oczu, rozjaśnia i wybiela cienie pod oczami
D-panthenol - łagodzi, wygładza i wzmacnia skórę 
alantoina - regeneruje i przyspiesza odnowę naskórka, łagodzi podrażnienia i zaczerwienia skóry.
W sklepie firmowym HEAN zapłaciłam 8,99zł za pojemność 9ml.


Aplikacja-opakowanie jak od błyszczyka, wyciągamy trochę produktu aplikatorkiem i palcem rozsmarowujemy pod oczyma. Jak na produkt "płynno-kremowy" to niestety ciężko go ładnie rozsmarować, mnie potrafił się podczas smarowania zwałkować przez co zwałkowana część nie nadawała się dalej do wklepania, widać smugi, widać że coś pod tym okiem jest nałożone.

Dla mnie ta konsystencja jest za sucha, muszę mocniej pocierać pod okiem, widać suchą skórę, a w trakcie noszenia co raz bardziej wysusza mi skórę. Trzyma się długo. Nie wygładza i nie nawilża, tym bardziej nie regeneruje naskórka i nie łagodzi podrażnień.

Trzeba przyznać że rozjaśnił mi okolice pod oczyma, nawet się pokusiłam, żeby sprawdzić czy zakrywa zaczerwienienia i trochę są bladsze. Niestety nie "wybiela" cieni pod oczyma-w chwili obecnej wysypiam się i mam małe te cienie, ale nawet tych nie zakrywa, mam nawet wrażenie, że wyglądam jak z podbitym okiem.

Gdyby to co zapewnia producent spełniło się to produkt za cenę byłby spełnieniem marzeń, ale chyba przeceniono ten produkt.

Z dnia na dzień co raz bardziej mnie denerwuje ten kosmetyk, druga raz go nie kupię i nie polecę, chyba, że ktoś potrzebuje delikatnego rozświetlenia i nie ma problemów ze suchą skórą, a tym bardziej cieni pod oczyma i drobnych zmarszczek.
Napisy z opakowania szybko zeszły.

Czas wybrać się do sklepu po korektor pod oczy i na celowniku mam korektor z Catrice :)
 Jacy są Wasi faworyci maskujący cienie pod oczyma?

Pozdrawiam, Kaś

PS. Korektor z HEAN oddam w dobre ręce, które mają ochotę same potestować :) Nie lubię jak coś się marnuje i szkoda mi go wyrzucić :/

piątek, 13 kwietnia 2012

Dwufazowa Delia cosmetics


Wstrząśnij 1-2-3 i makijaż zmyty :) U mnie makijaż oka schodził szybko i bezproblemowo przy użyciu Dwufazowego płynu do demakijażu oczu i ust z Delia Dermosystem.

Na naklejce, która niestety już nie wygląda estetycznie, z powodu odklejania się producent napisał, że jest to bezzapachowy płyn zmywający kosmetyki wodoodporne, który zapobiega wysuszeniu wrażliwej skóry. Posiada silikonową bazę oczyszczającą, która ma zmywać wodoodporne makijaże nie powodując podrażnień w delikatnych okolicach oczu i ust. Doskonale oczyszcza nie pozostawiając wokół oczu i ust tłustej warstwy.
Wystarczy wstrząsnąć do jednolitej barwy i delikatnie przetrzeć nasączonym wacikiem miejsca do oczyszczenia.

To była krótka teoria, zatem jak idzie z praktyką?

Kosmetyk nie posiada chemicznego zapachu, zmywa wodoodporny tusz do rzęs i eyeliner, bez problemu,, tym bardziej cały makijaż oka-ja przykładam na pół minutki nasączony wacik, a potem resztki tuszu na rzęsach delikatnie ściągam wacikiem w dół, przetrę drugą stroną całe oko by usunąć brokat i makijaż zmyty :)
Bardzo ładnie ściąga z ust szminki, matowe błyszczyki.
Zostawia tłustą warstwę-nie da się ukryć, że tak, bo nawet paluchy mam tłuste co potem widzę na laptopie. Mnie ta tłusta warstwa nie przeszkadza, mam suchą skórę i dzięki temu nie szczypie mnie nić i nie podrażnia przez pocieranie wacikiem. Przeczytałam wiele opinii, że posiadaczką tego płynu przeszkadza tłusta warstwa jaką zostawia, ale po paru minutach ten efekt znika. Ja zmywając makijaż tym płynem, później buzię myje płynem do mycia twarzy i problemu nie ma :) Wystarczy napewno przetrzeć twarz tonikiem.

Nie podrażnia, mimo, że wlałam sobie go trochę do oka to nie miałam zamglonego oka, ani też nie szczypało, trochę miałam uczucie, że coś oku nie pasuje ale to tylko przez moment, najważniejsze, że nie piekło :)

Produktu mamy 210 ml za 6zł. Buteleczka jest identyczna co opakowania zmywacza do paznokci z Biedronki, tyle że o 10ml większe.

Bardzo szybko się rozwarstwiał co trochę utrudnia zmywanie makijażu, polecam przelanie go do pojemniczka z pompką-mnie to bardzo ułatwiło używanie tego płynu, a przy tym przypadkiem mi się nie wylał :)

Zdecydowanie spodobały mi się płyny dwufazowe niż mleczka do demakijażu.

Jakie polecacie płyny do demakijażu?




Pozdrawiam Was, Kaś ;)

niedziela, 8 kwietnia 2012

3miesięczna kuracja naczynkowa

Długo zbierałam się do opisania Wam jak przebiegła moją walka z popękanymi naczynkami na policzkach i nosie, które niestety towarzyszą mi przez większość mojego życia-taki spadek po mamie.

Przed gwiazdką postanowiłam wzmocnić moją kurację naczynkową i z nowym rokiem zaczęłam używać kremu na dzień z Lirene  do cery naczynkowej nawilżająco-wzmacniającego, a na noc kremu z AA do cery naczynkowej regenerującego.


Użytkując codziennie obu tych kremów, starczyły mi na 3-miesiące, z końcem marca wyskrobałam resztki.
Za cenę 15-20zł kupujemy krem 50 ml, uważam że są bardzo wydajne.

Użytkowanie:
Rano po umyciu twarzy i zębów używałam kremu z Lirene, który ma SPF 8 ( więcej niż krem z ZiajaMed), ładnie pachnie, lekka konsystencja, szybko się wchłaniała, a skóra czuła się odżywiona. Po 5 min nakładałam makijaż i wio na zajęcia :) Czasem nakładałam podkład, a czasem tylko korektor pod oczy, przez cały dzień nie odczuwałam na twarzy ściągnięcia, świetna baza pod makijaż.
Przed spaniem, po zmyciu makijażu, umyciu się nakładałam krem z AA, który zdecydowanie był gęściejszy o żółtym kolorku, pachnący jak kremy z apteki-mnie ten zapach nie przypadł do gustu, ja tego zapachu na twarzy nie czułam już, ale osoby obok niestety czuły apteczny zapach kremu AA. Ten krem był zdecydowanie bardziej tłusty i wolniej się wchłaniał, za to rano buzia była nawilżona.

Jakie są rezultaty na twarzy?
Moja bardzo sucha skóra nareszcie była nawilżona, brak uczucia ściągnięcia twarzy przez cały dzień i noc.
Moje rumieńce na twarzy lekko zbladły, nos mam nadal czerwony. Niestety takich kuracji to nie koniec-wystarczył bardzo gorący prysznic i wyglądam jakby ktoś mi przemalował różowo-czerwoną farbą przez twarz.



Czy kupię te kremy ponownie?
Krem z Lirene napewno-bardzo odpowiada mi jego konsystencja, którą ma także krem do cery naczynkowej przeciwzmarszczkowej i na noc ( u mojej mamy w łazience stoją).
Krem z AA niestety przez zapach nie zagości znów w mojej łazience.

Niestety w szale porządków wyrzuciłam kartonowe opakowania w jakich je kupujemy, na których jest skład i wszelkie informacje.

Teraz używam kremu z Marizy.

Jakie są Wasze sposoby na popękane naczynka? Ciągle szukam złotego środka :)

Pozdrawiam Cieplutko, Kaś :)




sobota, 7 kwietnia 2012

Masło pomarańczowo-waniliowe Pefrecta spa

Witajcie, korzystając z przerwy świątecznej szybko napiszę Wam o moim użytkowaniu Antycellulitowego Masła do Ciała z Perfecta Spa :)
Szukając po półce sklepowej fajnego mazidełka do ciała uwiódł mnie zapach pomarańczowo-waniliowy-mogłabym siedzieć przez cały dzień i wąchać go.
Budyniu o takim smaku nie jadłam, ale gdyby by to pewnie tak by pachniał.

Bardzo ładnie nawilża skórę, zostawia lekką tłustą powłoczkę na skórze. Świetnie sprawdza się po gorącej kąpieli. Skóra bardzo ładnie nim pachnie, ale przez noc zapach ulatnia się.
Troszkę ubolewam, że tak szybko mi się skończył. Starczył mi na 16 razy-specjalnie liczyłam, bo aż zdziwiłam się że tak szybko znikł-smarowałam się po kąpieli od kostek po szyje.

Ma konsystencję bardzo gęstego budyniu, niestety trzeba go dobrze rozsmarować i nie jest to takie hop siup ale przynajmniej trochę ciałko wymasujemy :).

W Tesco kosztuje ok 11zł za 225 ml.
Jeżeli lubicie po kąpieli nasmarować się takim masłem do ciała, to polecam ten kosmetyk :)
Ja napewno do niego wrócę, mam ochotę poszaleć z innym zapachem.
Czy inne zapachy też są takie apetyczne?
Jakie masełko polecacie?

Pozdrawiam Was Ciepło, żebyście się nie pochorowały przez święta ;)


Kaś ;)

środa, 4 kwietnia 2012

Mój pierwszy BlogBox =D

Tak Tak, mój pierwszy Box który był całkowitą niespodzianką.
 Zdecydowanie większą miałam radość z odpakowywania BlogBoxa od Cosmetics Lady, niż pozostałymi paczkami, które wcześniej sama wybierałam i zamawiałam ;)





Już na sam widok uroczego opakowania zaświeciły mi się oczy :)





A jakie skarby kryje pudełeczko?

Zobaczcie sami ;)







Paczka zachwyciła mnie w 200% ;)

Dziękuje Cosmetics Lady za Boxa ;)
Dziękuje OBSESSION i spółce za możliwość wzięcia udziału w tej akcji ;)

Kaś