Kto nie lubi promocji :) To była moja motywacja do zakupu toniku do cery naczynkowej z Lirene. Od jakiegoś czasu zaczęłam zwracać uwagę na kosmetyki do cery naczynkowej którą posiadam-oby za parę lat nie były to wydane pieniążki na marne ;) Tonik, bardzo ładnie odświeżał mi buzię, a napewno dawał takie uczucie, uczucie chłodu na polikach. Jak się ma używanie do tego co obiecuje producent? Skóry nie wysusza, całego makijażu zmywać nie proponuje-ale tak jak napisali resztki, ciapki, czy odsypane cienie pod powieką też można usunąć, no chyba że to jest brokat, to jednak tego nie chciał zmyć :/ Zaczerwień nie likwiduje. Nie podrażnia, nic mnie po nim nie wysypało. Ładnie pachnie, odtłuszcza buzie i odświeża. Popękane naczyńka nadal mam, ja używam jeszcze kremów na dzień i noc do cery naczynkowej, tym bardziej sam tonik nie zredukuje naszych rumieńców. Tonik ma 200 ml, i może stać 9 m-cy, zapłaciłam ok 13zł. Dla amatorów toników, tonik warty spróbowania. Mnie po raz kolejny utw...