poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Projekt denko #13 /BingoSpa,Lirene,YR,Ziaja

Cześć,
dzisiaj przychodzę z małym denkiem, dni lecą mi bardzo szybko, staram się mniej kupować i z uśmiechem na twarzy wykreślam z listy zużyte produkty :D

Kosmetyki jakie zużyłam, to sama pielęgnacja.



  • Lirene żel z oliwką z ryżu 250 ml poszłam do Rossmanna po żel z Isany z oliwką, niestety promocja na nie podziałała tak, że półka była wyczyszczona, ale na samym dole w tej samej cenie były te żele z Lirene i nie żałuje, że je kupiłam :) ta wersja ma bardzo delikatny zapach, ładnie ciało myje, a to tego go nie wysusza, przez dwa tygodnie gdy używałam tego żelu nie smarowałam się po kąpieli balsamem, nie było takiej potrzeby, bo żel skóry nie wysuszał, a miałam wrażenie że nawet ją pielęgnował, mój kolejny żelowy hit

  • Malinowy żel z Yves Rocher 400 ml żel oryginalnie jest zakręcany, i trzeba dokupić za 3-4 zł pompkę, żeby używanie było bardziej ekonomiczne, zastanawia mnie ten taki szał wokół tych żeli, mnie jedynie zapach oczarował, który był identyczny co do tych syropów malinowych do rozcieńczania z wodą, bardzo wysuszał mi skórę, jak za tą cenę ok 16 zł to nie jest wart takich pieniędzy, a do tego jest objęty programem Zielony punkt, więc nawet nie ma na niego upustu :(

  • Płyn do kąpieli borowina z czekoladą BingoSPA 1000 ml    ciekawie pachnie, jest lejący i ucieka trochę z dłoni, ale dobrze mył, w wannie dobrze się pienił, lekko zabarwiał wodę na pomarańczowo, dobrze sprawdził się także jako żel pod prysznic, a tym bardziej gdy wkręciłam do niego pompkę z innego kosmetyku :) 

  • Ziaja mleczko do ciała z bio olejkiem z awokado 400ml  balsam kupiłam za 8 zł, ma pompkę, więc używanie jest bardzo wygodne, większość spływa równomiernie więc nie trzeba go za każdym razem wytrząsać :) niestety muszę się poskarżyć, wogóle nie nawilżał mojej skóry, działał jak chwilowy kompres, a do tego pozostawiał na skórze taka tłustą warstewkę, parę lat temu miałam tą wersję z bio olejkiem arganowym i także mnie w tedy nie zachwycił, chyba ta seria nie jest dla mnie :(

  • Dwufazowy płyn do demakijażu z wyciągiem z bławatka Yves Rocher 125 ml  bardzo wydajny i często go można dostać o połowę taniej, na początku bałam się, że przy tak małej pojemności będzie ten płyn nieopłacalny, ale ku mojemu zdziwieniu nie chciał się skończyć, dobrze rozpuszczał i usuwał ciebie i tusz na oczach, dobrze usuwał eyelinery te które posiadam, produkt na plus, w zapasie mam kolejną butelkę :)

  • Oczyszczający płyn micelarny 2 w 1 Sebo vegetal Yves Rocher 50ml dostałam ten płyn jako gratis, jako nowość od YR, cery tłustej nie mam ale zdecydowałam się na własne ryzyko go wypróbować, cery mi nie wysuszył, nie zrobił mi krzywdy, mam jedynie 'ale' co do jego rzekomych zastosowań, do demakijażu oczu się u mnie nie spisał-rozmazywał tusz, nawet go nie rozpuścił, od pocierania podrażniłam sobie jedynie okolice oczu :( a przy tych podrażnionych partiach twarzy powodował pieczenie, jedyne jakie znalazłam dla niego zastosowanie to jako tonik, ładnie ściągał resztki podkładu, które gdzieś się schowały podczas mycia twarzy żelem, i odświeżał ładnie cerę przy porannej toalecie, cieszę się że miałam okazję go wypróbować-teraz wiem czego unikać ;)

  • Witaminki Centrum od A do Z 30 tabletek klasyczny zestaw witamin

Ciąg dalszy denek nastąpi już niedługo ;) 
Pozdrawiam, Kaś :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje za Twoją opinie :)