Przejdź do głównej zawartości

Posty

Zimne dni z błyszczykiem STAY with ME

Fanki szminek ( np. Ja) jak mogą przekonać się do błyszczyków?! Ja znalazłam swój ulubiony błyszczyk o formule bardziej kremowej niż żelowej. Jest to błyszczyk Stay with me z essence, którego napewno kupię :) Jakie znalazłam jego plusy-ma kremową konsystencje, nawilża i całkiem długo się utrzymuje-do momentu aż nie zaczniemy pić lub jeść, ładnie delikatnie pachnie. Ja błyszczyk szybko wykończyłam, bardzo spodobała mi się jego forma i nakładałam go co róż w domu, na dworze czy na uczelni.  Kolor który ja miałam-02 my favorite milkshake - bardzo ładnie wyrównywał kolor ust, ożywiał i uwypuklał, żadnej szminki pod niego nie potrzebowałam, nawet balsamu do ust.  Opakowanie 12 ml za 8-9zł, z wygodnym aplikatorkiem ( umyje i zostawię go sobie do nakładania błyszczyków w słoiczkach), opakowanie poręczne i estetyczne. Jakie znalazłam minusy- włosy przyklejają się do niego, ale coś za coś-albo mokry błyszczyk nawilżający albo suchy który nie łapie włosów ;) Ja z ...

Pielęgnacja stóp z kremem Exclusive

Jeżeli któraś z Was ma problem z popękaną skórą na stópkach, pod paluchami to musicie spróbować kremu z Exclusive cosmetics przeciwgrzybiczny. Ja niestety borykam się z problemem pękania skóry pod palcami i ciężko mi było znaleźć produkt, który by go nie pogłębiał a pomógł, mało przyjemne uczucie :( Próbowałam różnych droższych kremów, ale zawsze wychodziło z tego więcej problemów i niż korzyści. Dostałam od mamy krem z Exclusive, był na promocji w Rossmannie za ok 6zł. Odziwo krem mi ten pomógł, zahamował moje powstające ranki. Świetnie nawilża naskórek. Ładnie się wmasowuje i wchłania. Za 6-7zł mamy 75 ml kremu w wygodnej tubce. Tubka z poręcznym zamykatkiem, no i można ją bez problemu przeciąż i wyciągnąć resztę ;) Ja jestem z niego bardzo zadowolona. Stał się moim uzupełnieniem w pielęgnacji stóp. Jeżeli macie problemy ze skórą na stopach-piszcie, jestem ciekawa jak wy sobie z tym radzicie :) Pozdrawiam, Kaś

Tonik wzmacniający cerę naczynkową z Lirene

Kto nie lubi promocji :) To była moja motywacja do zakupu toniku do cery naczynkowej z Lirene. Od jakiegoś czasu zaczęłam zwracać uwagę na kosmetyki do cery naczynkowej którą posiadam-oby za parę lat nie były to wydane pieniążki na marne ;) Tonik, bardzo ładnie odświeżał mi buzię, a napewno dawał takie uczucie, uczucie chłodu na polikach. Jak się ma używanie do tego co obiecuje producent? Skóry nie wysusza, całego makijażu zmywać nie proponuje-ale tak jak napisali resztki, ciapki, czy odsypane cienie pod powieką też można usunąć, no chyba że to jest brokat, to jednak tego nie chciał zmyć :/ Zaczerwień nie likwiduje. Nie podrażnia, nic mnie po nim nie wysypało. Ładnie pachnie, odtłuszcza buzie i odświeża. Popękane naczyńka nadal mam, ja używam jeszcze kremów na dzień i noc do cery naczynkowej, tym bardziej sam tonik nie zredukuje naszych rumieńców. Tonik ma 200 ml, i może stać 9 m-cy, zapłaciłam ok 13zł. Dla amatorów toników, tonik warty spróbowania. Mnie po raz kolejny utw...

Kakaowe masło do ciała z Ziaja

Postanowiłam, że zrecenzuje produkt jak mi się skończy i jak na złość wykańczanie kosmetyków ślimaczy się. No i coś wykończyłam :) Masło do ciała z Ziaji - Kakaowe. Masełko kupiłam za ok12 zł i ma 200ml, jest wydajne, gęste i tłuste dzięki temu nie była mi potrzeba duża ilość do nasmarowania się, bardzo ładnie się rozprowadza. Pachnie bardzo ładnie, zapach utrzymuje się bardzo długo, smarując się po kąpieli czułam zapach na sobie do rana. Bardzo dobrze nawilża, moja skóra należny do tych bardzo suchych, a po wysmarowaniu się tym masełkiem mojej skórze niczego już nie brakowało:) Jaki minus znalazłam-z lenistwa sięgnęłam po najbliższy tłusty krem do ust na biurku i było to masło z Ziaji, wtedy miałam bardzo poobgryzane wargi (ukarana za niezabranie na zajęcia pomadki), niestety bardzo szczypały mnie miejsca z ranką i trzeba na to uważać. Nie polecałabym smarowania się na dzień, zostawia lekką tłustą powłoczkę i ubieranie się może być utrudnione ;). Masło uważam za godne polec...

kiss 'n' love

Przedstawiam Wam moją pomadkę z Avonu, która po napisaniu tego postu pożegna się ze mną. Jest to pomadka z serii ColoroTrend z sercowej kolekcji pomadek koloryzujących. Moja była w kolorze SWEETIE i służyła mi bardzo długo-głównie zimami, do lekkiego makijażu :) O tej pomadce mogę napisać, że jest to dobry produkt. Nie wysuszał mi ust, nadawał ładny kolor i blask. Mimo takiego plastikowego opakowania, po upadkach na ziemie jest nadal cała, wędrowała ze mną w kurtce, torbie, i dzięki kolorowi idący w nude, mogłam bez patrzenia w lusterko się nią malować-dobrze się aplikował  :) Kosztowała mnie ok 10 zł, ale często można ją dostać na promocjach w katalogach AVONu. Jedynie co mi przeszkadzało to pudrowy smak-zostaje niestety w gardle:/ , zapach miał słodki, delikatny, żeby coś poczuć trzeba się albo mocno wwąchnąć w sztyft albo mieć bardzo wrażliwy węch  :) Jeszcze dodam, że szybko znikała z ust, ale dawała poczucie natłuszczenia warg, była miękka. Moim zdaniem warto j...

Podkład na NIE! essence soft & natural

Tego podkładu nie skończę! Tak jak lubię kosmetyki z essensce, za małe pieniądze mamy fajny produkt, tak ten jest zdecydowanie nie fajny. A piszę tu o podkładzie Soft & natural z essence. według producenta jest to delikatny i trwały podkład nawilżający dla świeżej, gładkiej i naturalnie wyglądającej cery, z wygładzającym ekstraktem z drzewa lipowego. kosztuje 13,99zł i otrzymujemy w tubce 30 ml na 12 miesięcy podkład made in poland ( co mnie lekko zdziwiło). Zacznę od minusów przez które napewno nie zużyję tego produktu i nie będę nikogo zachęcała do jego zakupu. 1. słaba gama kolorystyczna ( 3 odcienie) 2. zostawia sługi na twarzy ( nakładałam go pędzlem, gąbką nawet palcami i ten sam brzydki efekt) 3. ciemnieje na twarzy w tony pomarańczowe 4. na buzi widać ten podkład i wygląda sztucznie 5. bardzo tłusty ( miałam za każdym razem problem z myciem tego z twarzy i rąk, no i pędzli - używałam mleczka, które lekko rozcieńczyło podkład, żelu to mycia twarzy, które zmywa mi na...

Mascara Volume Diva od ASTOR

Pod koniec listopada przypadł koniec ważności mojej maskary którą dostałam w zeszłym roku na imieniny-była to moja pierwsza droższa maskara, używałam jej bez przerwy przez pół roku-w wakacje dokupiłam sobie nowy tusz i używałam ich na zmianę. Ma bardzo eleganckie opakowanie, jak dla prawdziwej Divy :) z tuszem Co do samego tuszu-producent daje jej 12 miesięcy do użytkowania-rzeczywiście 10 miesięcy malowałam się nią bez problemów ze sklejaniem się tuszu i kruszeniem. Przez niecały rok moje rzęsy ładnie wydłużała, rozdzielała i nadawała ładnej czerni. Bardzo dobrze mi się nią malowało i operowało szczoteczką, nawet dolne rzęsy uzyskiwały ładny wygląd. Nie uczulał mnie. Nie kruszył, wytrzymywał cały dzień. Podczas kąpieli bez problemu schodził za pomocą mleczka do demakijażu lub żelu do mycia twarzy. Nie jest wodoodporny, ale nie zrobił mi psikusa w postaci 'pand' podczas parnych i deszczowych dni :) . bez tuszu Dopiero teraz jego formuła się wysuszyła i jest ciężki d...